16.07.2017

PRZEDPREMIEROWO: Anna Bellon - Nie zapomnij mnie

Tytuł: Nie zapomnij mnie
Autor: Anna Bellon
Cykl: The Last Regret
Tom: 2
Wydawnictwo: OMGBooks
Premiera: 19 lipca 2017 r.

The Last Regret są na szczycie: wyprzedana trasa koncertowa, nominacje do Grammy, uwielbienie fanów, świetna zabawa z paczką najlepszych przyjaciół. Ale Ollie nie jest tak naprawdę szczęśliwy: ma apartament, którego nie może nazwać domem i dziewczynę, która nie jest jego wielką miłością. Bo Ollie nie zapomniał o Ninie, pierwszej i jedynej, którą naprawdę kochał. Którą chciał mieć w sercu na zawsze. I która zniknęła z jego życia. Aż do dziś. Dlaczego Nina odeszła bez słowa? Czy kiedykolwiek kochała Olivera? I dlaczego skrywana przez nią tajemnica nieodwracalnie zmieni życie Olliego? Poprzednia powieść Anny Bellon, "Uratuj mnie", trafiła na listy bestsellerów Empiku. A opowieści o losach przyjaciół, których połączyła miłość do muzyki były jednymi z najchętniej czytanych polskich utworów w Wattpadzie.

Nina to młoda kobieta, której los niestety nie oszczędzał. Wychowała się w domu dziecka, w którym często przechodziła piekło. Coraz to nowe rodziny zastępcze w niczym nie pomagały, wręcz przeciwnie, można powiedzieć, że tylko pogarszały jej sytuacje. Od dziecka miała tylko jednego przyjaciela, Olliego, który był też miłością jej życia. Nigdy nie chciała go zostawić, jednak los zdecydował trochę inaczej. Pewne rzeczy spowodowały, że zdecydowała się opuścić miasto i tym samym zostawić kawałek swojej duszy i swojego serca, ale nie mogła postąpić inaczej, chciała dla Olliego jak najlepiej. Można by powiedzieć, że Ollie ma wszystko. Zespół rockowy, w którym jest gitarzystą odnosi światowe sukcesy, a sam ma tyle pieniędzy, że ciężko by mu było je zliczyć. Do tego ma piękną dziewczynę, której na nim zależy. Jednak mimo wszystko nie jest szczęśliwy, a pieniądze wcale się dla niego nie liczą. Wciąż nie może zapomnieć o Ninie, która pięć lat temu zostawiła go bez słowa wyjaśnienia. W głębi duszy ma nadzieje, że ona wróci, bo nigdy nie przestał jej kochać. I tym razem go nie opuści. 
"Tworzenie muzyki było uzależniające jak narkotyk. Uderzało do głowy niczym działka kokainy. Pierwszy raz jest niewinny, ale każdy kolejny sprawia, że nie możesz już bez tego oddychać. Nie możesz myśleć. Nie możesz jeść. Nie możesz spać, bo twój świat bez muzyki wydaje się niekompletny. Życie staje się niekończącą piosenką. Niekończącą się aż do dnia twojej śmierci."
Muzyka. To ona gra w sercu każdego z nas. Nie potrafimy się bez niej obejść w naszym życiu, a każdy kolejny dzień jest jak lepsza lub gorsza piosenka. Jest z nami zawsze, w te dobre i złe dni. Często jest lekarstwem na złamane serce. I właśnie tym była dla Olliego, leczyła jego serce, które już nie było takie same bez Niny. Czy wyobrażacie sobie życie bez ukochanej osoby? Każdy dzień musi być niekończącym się koszmarem, który nie chce przeminąć. Budzicie się z myślą, o jej przytuleniu, a brutalna prawda jest taka, że jej z wami nie ma. Musicie zatem znaleźć coś, co pozwoli wam żyć w miarę normalnie. Egzystować. Dla Olliego były to kolejne nuty płynące z jego gitary i słowa piosenek, które nie chciały ustać w głowie. Pierwsza książka z serii The Last Regret, była dla mnie pierwszą, która opowiadała o muzyce. Za to ją właśnie pokochałam i ta miłość utrzymała się przy drugiej części. 

Anna Bellon potrafi zaskoczyć czytelnika. Szczerze nie wiedziałam co mam się spodziewać po tej książce i zastanawiałam się czy utrzyma poziom jej poprzedniczki. Muszę się przyznać, że ten tom bardziej mi się spodobał. Zostanie sentyment do tej pierwszej, jednak zauważyłam, że Ania rozkręciła się z pisaniem. Bardziej spodobały mi się i dialogi i opisy. Nie są one już takie typowo wattpadowskie (jeżeli w ogóle jest takie słowo). W dodatku cała historia bardziej mnie do siebie przekonała i już wiem, że "Nie zapomnij mnie" zostanie ze mną na dłużej. Nigdy nie zapomnę o tej książce i na pewno kiedyś do niej wrócę. 

Niestety książka ma też swoje minusy i muszę o nich wspomnieć. A tak właściwie o jednym, który zaniżył mi trochę ocenę całościową książki. Chodzi o powtarzalność. Ktoś dowiaduje się ważnej rzeczy, która zaważy na jego życiu przez przypadek? Okej zdarza się. Jednak, gdy o dwóch najważniejszych rzeczach bohaterowie dowiadują się w ten sposób, to już nie jest ciekawie. To wyglądało tak, jakby autorka chciała pójść na łatwiznę i nie przeprowadzać tej "trudnej rozmowy". W dodatku chwilę później przechodzą do tego na porządek dzienny, a to jest trochę naiwne. 

"Nie zapomnij mnie" to historia o miłości, która nie ma swojego końca. Pokazuje, że odległość nie jest w stanie rozdzielić bratnich dusz, które łączy wielka miłość, a czas nie ma dla nich żadnego znaczenia. Nie da się zapomnieć kogoś, kogo nigdy nie przestało się kochać. Polecam oczywiście książkę wszystkim tym, którzy kochają muzykę, najlepiej w połączeniu z romansem. Jest to książka skierowana do młodszych osób, jednak starsi również znajdą w niej coś dla siebie. Czekam na kolejną część z tej serii, bo czuję, że będzie jeszcze lepsza. 


Ocena: 8/10
"Są ludzie, których po prostu nie da się zapomnieć. Nie tak całkowicie. I chyba nie na zawsze. Jednak o niej... wolałbym już nie pamiętać, bo taka tęsknota to desperacka forma miłości, która nigdy nie jest zdrowa"

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu OMGBooks 
05.07.2017

Penelope Ward - Przyrodni brat

Tytuł: Przyrodni brat
Autor: Penelope Ward
Wydawnictwo: Editio

Greta była cichą nastolatką, a jej życie miało swój spokojny rytm — szkoła, nauka, dorywcza praca i dom. Kiedy pewnego dnia w domu pojawił się jej przyrodni brat Elec, nie była na to przygotowana. Nienawidziła tego, jak wyżywał się na niej, dając upust swojej niechęci wobec nowej rodziny. Nienawidziła tego, że sprowadzał do swojego pokoju różne dziewczyny z ich szkoły. Nienawidziła tego, że coraz bardziej ją fascynował. Zbuntowany, irytujący i odpychający, coraz bardziej pociągał Gretę. Jego aroganckie zachowanie, muskularne ciało, pięknie wyrzeźbiona twarz sprawiły, że jej ciało wbrew umysłowi reagowało tak, jak jeszcze nigdy przedtem. Łączące ich uczucia zaczęły się zmieniać, aż pewnej nocy przekroczyli granicę, spoza której nie było już odwrotu. Następnego dnia Elec wrócił do Kalifornii, zniknął z jej życia równie nagle, jak się w nim pojawił. Minęły lata, od kiedy widziała go po raz ostatni. Gdyby nie rodzinna tragedia, która pewnego dnia zaskoczyła wszystkich, pewnie już nigdy nie stanęliby ze sobą twarzą w twarz. Oszołomiona Greta stwierdza, że nastolatek, dla którego straciła głowę, wyrósł na mężczyznę, który dziś potrafi doprowadzić ją do szaleństwa.

Greta była spokojną nastolatką i wyrosła na taką też kobietę. Wiedzie spokoje i poukładane życie, a wszystko planuje z wyprzedzeniem. Można powiedzieć, że jest jedną z tych kobiet, które nie lubią nieporozumień i wszystko chce mieć wyjaśnione. Jej ojciec zmarł, gdy miała pięć lat, a jej mama znalazła sobie nowego partnera. Jej życie jest poukładane i takie też miało pozostać. Jednak w jej życiu nagle pojawił się Elec, który wywrócił jej świat do góry nogami. Nastolatek nie dogaduje się za dobrze ze swoim ojcem i zdecydowanie nie jest spokojnym typem. Lubi dziewczyny, imprezy i nie ma zamiaru w przyszłości wiązać się na stałe. Chce uprzykrzyć życie swojego ojca tak bardzo, jak tylko się da. Greta miała być środkiem do celu, a stała się kimś o wiele ważniejszym.

Zakazana miłość – czyż nie taka smakuje właśnie najlepiej? Coraz częściej możemy się spotkać z książkami, które właśnie ten temat poruszają. W tej historii również ją znajdziemy. Jest to miłość między przyrodnim rodzeństwem. Może i nie łączą ich żadne więzy krwi, ale ta myśl, że jednak jest się kimś bliskim zostaje w głowie, a szczególnie w opinii społeczeństwa. Przebrnąć przez złą opinię nigdy nie będzie łatwo. Nikt z nas nie lubi jak jest potępiany i wyszydzany w społeczeństwie, a ludzie, których takie uczucie połączy, muszą się z tym liczyć. Tutaj jednak w grę nie wchodziła tylko zakazana miłość i zemsta, która miała się dopełnić, ale też chęć nie zranienia najbliżej nam osoby. Wszystko to składa się na to, że taka miłość nie ma racji bytu, ale czy na pewno? Greta i Elec pokazują nam, że z uczuciem nie da się walczyć. Możemy mu zaprzeczać, udawać, że go nie ma, ale prawda prędzej czy później wyjdzie na jaw.

Penelope Ward dobrze wie, jak budować napięcie. Czytając tą historię, miałam wrażenie, jakbym sama znajdowała się w świecie bohaterów. Uczucia, które nami targają czytając tą książkę, nie mają sobie równych. Razem z nimi śmiejemy się, denerwujemy i płaczemy. Dlatego właśnie warto sięgnąć po tą książkę. Nie będziecie mogli się od niej oderwać, dopóki nie skończycie. A koniec niestety nadejdzie szybko, zdecydowanie za szybko. Jest to skomplikowana historia, która nie może mieć łatwego rozwiązania. Polecam.

Ocena: 9/10

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Grupie HELION SA

Obserwatorzy

Layout by Yassmine