19.06.2017

Film: Piraci z Karaibów: Zemsta Salazara


Tytuł: Piraci z Karaibów: Zemsta Salazara
Reżyseria: Joachim Rønning, Espen Sandberg
Premiera: 26 maja 2017 rok (Polska)

Nikczemny kapitan Salazar (Javier Bardem) wraz ze swoją załogą piratów-zjaw ucieka z Diabelskiego Trójkąta i poprzysięga zemstę na wszystkich piratach. Nieuniknionej zagładzie próbuje zapobiec Jack Sparrow (Johnny Depp). Dowódca "Czarnej Perły" wyrusza w podróż, by odnaleźć Trójząb Posejdona, mistyczny artefakt dający władzę nad morzami, i użyć go w walce przeciwko Salazarowi.


Po sześciu latach przerwy, znowu możemy zobaczyć na ekranach kin przygody Kapitana Jack'a Sparrow'a. Patrząc wstecz nie możemy uwierzyć, że poprzednia część wyszła tak dawno temu, a wszystkie przygody niesfornego kapitana trwają już prawie 15 lat. Muszę przyznać, że przez pewien okres myślałam, że to już koniec przygód karaibskich piratów. Jednak niektóre wątki wydawały mi się niedokończone lub całkowicie o nich zapomniano. Dlatego, gdy tylko dowiedziałam się o tym, że jeszcze jeden film z tej serii trafi o kin, postanowiłam, że obejrzę go tak szybko, jak tylko będę mogła. Dotrzymałam tego postanowienia i tym sposobem, w czwartkowe święto wylądowałam w kinie, wstrzymując oddech. Nie byłam pewna, czy poczuję tą magię, która towarzyszyła mi przy poprzednich częściach. 

Johnny Depp jest jednym z nielicznych aktorów, z którymi nie potrafię się nudzić. W każdy swój film wkłada dużo serca i za każdym razem widać jego niezaprzeczalny talent aktorski. Poznałam go lata świetlne temu i o tej pory śledzę jego karierę, oglądając coraz to nowsze filmy. Postać Kapitana Jack'a Sparrow'a zna już na pamięć i wciela się w niego idealnie. Mimikę twarzy ma idealną, a jego głosu mogłabym słuchać godzinami. W tej części nic się nie zmieniło i swoją rolę odegrał perfekcyjnie. Spotykamy jeszcze drugiego znanego nam już z tej serii aktora, a mianowicie Geoffrey'a Rush'a, który wciela się w rolę Kapitana Hector'a Barbossy. W tym przypadku również nie zawiodłam się na grze aktorskiej. On również wie, jak odgrywać swoją postać i robi to niezaprzeczalnie dobrze. Poznajemy również Kapitana Salazara. W jego rolę wciela się Javier Bardem. Tutaj moje zdanie jest podzielone. Poczułam jego niechęć od wszystkich piratów, ale nie poczułam tej szczególnej nienawiści do Sparrow'a, która miała się tutaj pojawić. Można powiedzieć, że wszystkich traktował tak samo i to mi się niestety nie spodobało. Brenton Thwaites dobrze odegrał rolę młodego Turnera i zastępcę swojego ojca, którego chce uratować, a Kaya Scodelario inteligentną Carinę Smyth, którą wszyscy uważają za czarownicę. 

To co najbardziej lubię w tej serii, to przygoda, która nigdy się nie kończy i ciągłe zastanawianie się, co będzie dalej. W Zemście Salazara wszystko to mamy, ale jakby w mniejszym stopniu. Ciągle miałam wrażenie, że wszystko było zrobione po to, żeby zakończyć już losy Kapitana Jack'a Sparrow'a. Widać było, że reżyserzy chcą zakończyć wszystkie wątki i pożegnać nas z tą historią. Niestety jak dla mnie było to za bardzo widoczne. Nie jest to już ten sam poziom co wcześniej, zabrakło dla mniej tej większej nuty tajemniczości, która zawsze mi towarzyszyła. Nie mniej jednak historia sama w sobie jak najbardziej mi się podobała. Było ciekawie i niezaprzeczalnie dobrze. Nie jest to zlepek poprzednich części tylko coś całkiem innego. I oczywiście był humor, za który kocham te filmy. To właśnie on mnie najbardziej do nich przyciągnął i cieszę się, że został do samego końca. Dlatego jeżeli lubicie te filmy, to musicie wybrać się do kina. Na pewno się na nim nie zawiedziecie.

Ocena: 8/10 
13.06.2017

TOP 5 książek na letnie wieczory

Na zewnątrz robi się coraz cieplej, więc przychodzi jeszcze większa ochota na czytanie. Nabieramy ochotę na powieści lekkie, a te cięższe często odkładamy na inne dni. W dodatku jeżeli ktoś jeszcze nie pracuje, tylko się uczy, to czasu ma na prawdę bardzo dużo. Dlatego postanowiłam przedstawić wam moje TOP 5 książek na letnie wieczory. Są to lżejsze historie, które czyta się lekko i z uśmiechem na twarzy (chociaż i czas na łzy się pojawia, kiedy momenty do tego zobowiązują).

#5
Wszystkie twoje marzenia
Książa, która swoją premierę miała w maju tego roku. Jest to cudowna, delikatna opowieść o miłości, która nie ma łatwo. Czasami musimy przebyć długą drogę, aby przyznać się do tego, co czujemy. Tak właśnie jest w tej historii. Nic nie dzieję się za szybko, a chemia między głównymi bohaterami jest w stanie nas spalić. Jest to książka o zaufaniu, które nie tak łatwo jest zdobyć. Główni bohaterowie z czasem znajdują sobie miejsce w naszych sercach i myślach. Ciepła historia, która zastanie z nami na dłużej.

#4
Cykl Dwór Cierni i róż
O tym cyklu słyszeli już chyba wszyscy. Ja nie jestem odmienna i również się w nim zakochałam (szczególnie w drugiej części, dlatego nie zrażajcie się po pierwszej). Fantastyka zawsze jest dobrym wyborem na wakacje. Tutaj mamy do czynienia ze złożonym światem potężnych Fae i kruchych ludzi. Praktycznie we wszystkich książkach pojawiają się wątki miłosne i oczywiście w tych nie mogłoby być inaczej. Są one delikatne i bardzo dobrze poprowadzone, dzięki nich zakochałam się tej historii. Poza tym, kto nie lubi baśni i legend? Chyba nie ma na świecie takiej osoby. Połączenie pięknej i bestii z czarodziejskimi istotami musi być czymś niezwykłym.

#3
Cykl Dimily
Jest to jedna z tych "letnich" powieści, w przenośni i dosłownie. Wszystkie trzy części rozgrywają się w czasie wakacji, rok po roku. Była to jedna z tych rzeczy, które na prawdę mi się spodobały. To co działo się przez dziesięć miesięcy, których nie mamy opisanych, dowiadujemy się ze wspomnień bohaterów. Jest to zabieg, którego nie widziałam jeszcze wcześniej i poczułam tą oryginalność bijącą z powieści. Najważniejszą rzeczą w tej historii jest zakazana miłość, która pojawiła się między przyrodnim rodzeństwem. W niektórych książkach coś takiego może odrzucać, ale tutaj jest to poprowadzone delikatnie i zakochałam się w tej parze. Z zaciekawieniem przewracamy kolejne strony i chcemy się jak najszybciej dowiedzieć, jak się to wszystko skończy.

#2
Cykl Dary Anioła
Pamiętam, gdy po raz pierwszy przeczytałam tą serię. Mam wrażenie, że to było lata świetlne temu. Kiedy ostatnio zaczęłam ją dla przypomnienia czytać od nowa, zrozumiałam, dlaczego się w niej zakochałam. Mamy tu akcję, która nigdy się nie kończy i chyba wszystkie istoty magicznego świata: Nocnych Łowców, czarnoksiężników, wampirów, wilkołaków i wielu innych. Los ich wszystkich przeplata się ze sobą. Jest to zestawienie aniołów z demonami, tylko którzy z nich, są na prawdę tymi dobrymi? Jeżeli jeszcze nie czytaliście tej serii, to zdecydowanie musicie to zrobić. W letnie wieczory nie będziecie się z nią nudzić.

#1
Bez słów
Tak na prawdę to na początku nie wiedziałam, którą książkę Mii Sheridan mam wybrać. Jednak doszłam do wniosku, że to ta pierwsza na zawsze zostanie w moim sercu i to właśnie w niej jestem bezgranicznie zakochana. Głębokie cierpienie, które ukazane jest w tej książce, zraniło moją duszę na wieki. Od bardzo dawna nie spotkałam tak dobrze nakreślonych bohaterów, którzy by razem tak dobrze się uzupełniali. Dzięki tej historii zrozumiałam, że miłość nie jest łatwa, ale dla niej warto przezwyciężyć wszystkie przeciwności losu. Jest to historia, która zapada w pamięć i będzie na pewno czymś więcej, niż wakacyjną przygodą.


Tak na prawdę to powinno być TOP 10, bo nie potrafiłam wybrać tych pięciu książek. Oszukałam jednak przeznaczenie i serie dawałam jako jedno. W sumie mogłam dać tylko pierwsze tomy, ale wy sami wiecie, że czasami dopiero w tych drugich rozwija się akcja i w nich się zakochujemy, więc postanowiłam zostawić tak jak jest. Jeżeli bym mogła, to dodałabym jeszcze dwie książki, a mianowicie: Prawo Mojżesza i Pieśń Dawida. Tak, więc je też polecam jak coś, tylko takim drobnym maczkiem, bo już trochę nakłamałam z tym liczeniem. W najbliższym czasie pojawi się też TOP 5 filmów na letnie wieczory i TOP 5 klasyków na letnie wieczory, więc mam nadzieję, że będziecie ich wyczekiwać.

Obserwatorzy

Layout by Yassmine