20.06.2016

Estelle Laure - Na przekór nocy

Tytuł: Na przekór nocy
Autor: Estelle Laure
Wydawnictwo: Jaguar

Czy najwspanialsze rzeczy mogą przytrafić się w najgorszym czasie? Jej ojciec zachorował psychicznie, a matka odeszła. Pozostały jej rachunki do spłacenia i młodsza siostra, którą musi się opiekować. To z pewnością nie jest dobry czas, aby rozważna, siedemnastoletnia Lucille znalazła miłość swojego życia. Jednak miłość – trudne, zaskakujące uczucie – spada na nią gdy poznaje Digby’ego Jonesa, starszego brata swej najlepszej przyjaciółki. Doskonale napisana, rozbudzająca zmysły debiutancka powieść Estelle Laure trzyma czytelników w napięciu do ostatniej strony.

Lucille to bardzo silna dziewczyna. Jej mama wyjechała, a tata już dawno z nią nie mieszka. Została więc sama z młodszą siostrą i bez pieniędzy. Musi sobie radzić z utrzymaniem domu i opieka nad ... . Nie potrafi dopuścić do siebie myśli, że ktoś mógłby je rozdzielić. Dlatego się nie poddaje i znajduje sobie pracę. Tym sposobem musi radzić sobie ze szkołą, pracą i opieką nad siostrą. Jedyną ostoją w jej życiu jest brat jej najlepszej przyjaciółki Digby. On sam nie wie co ma zrobić w tej sytuacji. Stara się jej pomagać jak tylko może, co tylko zbliża ich do siebie. Jest tylko jeden problem. On ma dziewczynę, z którą planuje swoją przyszłość. Musi więc wybierać, kogo nie chce stracić.

Może zacznę od pozytywnych stron tej książki. Spodobała mi się historia głównej bohaterki. Problemy z jakimi musi się zmagać przez całe swoje życie. Najpierw widziała jak jej tata próbuje zabić jej mamę, a później została sama z wielkim ciężarem na głowie. No i nieszczęśliwa miłość do brata jej najlepszej przyjaciółki, który po czasie zaczyna odwzajemniać jej uczucia. Przyjaźń na dobre i na złe również jest dobra strona tej książki. Czego nie zrobi dla nas przyjaciel w złych chwilach? Na pewno pomoże nam jakoś przetrwać prawdopodobnie najgorszy czas w naszym życiu. I że wszystkich sił będzie starał się nas pocieszyć i pomóc. Właśnie taką przyjaciółkę ma Lucille.

No i niestety muszę przejść do wielkich wad tej książki. I jest to styl jakim została ona napisana. Mam wrażenie, że autorka nie potrafi nawet sensownego zdania napisać. No i tak duża ilość dialogów bez żadnych opisów, które potrafiły zajmować całą stronę. Miałam wrażenie, że czytam jakieś kiepskie opowiadanie. To bardzo zniszczyło mi odbiór tej książki. Miałam ochotę odłożyć ja na półkę i nigdy więcej po nią nie sięgać. Szkoda, bo historia na prawdę jest dobra i nie mam co do niej zarzutów.

Mimo wszystko nie polecam tej książki. Styl wszystko dobrego z niej zabiera. Chyba, że ktoś chce przeczytać coś nie wymagającego myślenia. Chociaż i wtedy nie warto się za nią zabierać. Mnie przyprawiła o ból głowy. Muszę jednak pochwalić wydawnictwo za tak piękną okładkę, która od razu wpadła mi w oko.

Ocena: 3/10

1 komentarz:

  1. Zbyt obszerne dialogi bez odpowiedniej narracji i szerszego opisu potrafią zaburzyć styl książki. Szkoda, że tak się tu stało, książki raczej nie mam w planach. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy

Layout by Yassmine