29.08.2016

PRZEDPREMIEROWO: Amy Harmon - Prawo Mojżesza

Tytuł: Prawo Mojżesza
Autor: Amy Harmon
Wydawnictwo: editiored
Premiera: 31 sierpnia 2016

Znaleziono go w koszu na pranie w pralni Quick Wash. Miał zaledwie kilka godzin i był bliski śmierci. Jego matka, młoda narkomanka, porzuciła go zaraz po narodzinach. Zmarła zresztą kilka dni później. Mojżesz przeżył - dziecko z problemami, z którego wyrósł chłopak z problemami. Był urodziwy i egzotyczny. Niespokojny, mroczny i milczący. Samotny. Budził lęk i ciekawość. I oto któregoś lipcowego dnia osiemnastoletni Mojżesz zjawił się na farmie rodziców niespełna siedemnastoletniej Georgii. Miał pomagać w codziennych zajęciach. Był pracowity i energiczny, ale też oschły i nieprzenikniony. Fascynujący i przerażający. Georgia, wbrew ostrzeżeniom i zakazom, zbliżyła się do niego ... I zaczęła tonąć. Ta historia nie kończy się happy endem. Jest pełna bólu, niespełnionych obietnic, smutku i zawodu. To opowieść o złamanym sercu, o życiu i śmierci, o zaczynaniu od nowa, a także o wieczności. A przede wszystkim o miłości. Poczujesz ją głęboko w sercu. Przeżyjesz niezwykłe emocje, strach, niepokój i słodycz młodzieńczych uczuć. Zatracisz się bez reszty, czytając o trudnej miłości pozbawionej spełnienia.

Mojżesz to chłopak, którego ciężko zrozumieć. Już od samych narodzin nie miał łatwo. Nikt nie potrafił z nim długo wytrzymać i dlatego często zmieniał swoje miejsce zamieszkania. Jedynie prababcia zdaje się go rozumieć. Ludzie uważają, że skoro jest dzieckiem narkomanki, to sam będzie nie lepszy. Dlatego od dziecka też od nich stronił. Ma on jednak niezwykły talent. Potrafi pięknie malować i widzi to, czego nikt inny zobaczyć nie może. Kiedy poznaje Georgię mur, którym się otoczył zaczyna pękać, a on sam zaczyna marzyć o czymś, co miało być dla niego zakazane. Georgia jest zadowolona ze swojego życia. Ma wspaniałych rodziców i wielkie marzenia. Zawsze mówi prawdę w oczy i jest otwarta na innych. Jej miłością są konie i mogłaby z nimi spędzać cały swój czas. Kiedy poznaje Mojżesza jej świat wywraca się do góry nogami. Zrobi wszystko byle by się do niego zbliżyć i lepiej go poznać.

Ciężko mi się wyrazić gdy myślę o tej książce. Uczucia, które są w niej zawarte wręcz pożerają nas od środka. Autorka idealnie nakreśliła bohaterów i miłość, która się między nimi rodzić. To piękna historia o poznawaniu drugiego człowieka, a także o poznawaniu samego siebie.pp Dzięki tej książce można zrozumieć jak ciężko czasami jest nam żyć samemu ze sobą. Jak miłość może nas zmienić w całkiem innego człowieka. Potrafi sprawić, że w końcu nie będziemy poznawać samych siebie. Jednak miłość jest tego warta. Zawsze.

Amy Harmon w swojej książce pokazuje nam także jak strata bliskiej osoby może wpłynąć na nasze życie. Nic nas nie może zmienić, jak właśnie ona. Dla mnie jest to jedna z najpiękniejszych historii, jakie kiedykolwiek poznałam. Pełna emocji, bólu i miłości. Taka, która zmusza nas do przemyśleń nad naszym życiem i zachowaniem. Nad tym jak traktujemy drugiego człowieka, szczególnie tego wyobcowanego. Zdecydowanie jest to książka, którą trzeba przeczytać i zachęcam was do tego z całego serca.

Ocena: 10/10


"Nigdy nie dostrzegamy tego, co oczywiste, dopóki nie uderzy nas prosto w twarz"

Za egzemplarz książki i możliwość przeczytania bardzo dziękuję Grupie Helion SA oraz wydawnictwu editiored.

6 komentarzy:

  1. Właśnie kończę czytać! Ocena 10/10 zmusza mnie, to przeciągania w czasie zakończenia ;) Emocje są ogromne!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dawno nie czytałam tak chaotycznej i niedopracowanej recenzji. W co drugim zdaniu jest literówka, którą nietrudno przeoczyć przy pierwszym czytaniu. Prawie każde zdanie ma jakiś błąd stylistyczny, logiczny... Jakbyś pisała to w pośpiechu i niedokładnie, niestety. Nie mówiąc już o tym, że źle napisałaś nazwę wydawnictwa. Ja rozumiem, ze błędy się zdarzają, ale tutaj jest tego masa i wszystko jest do poprawki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Niestety recenzję pisałam na telefonie i dlatego jest to takie chaotycze. Jak tylko odzyskam swojego laptopa to poprawię wszystkie błędy :)

      Usuń
    3. Pisana na telefonie, czy nie, dla mnie nie nadaje się do publikacji :( No, ale cóż, to Twoja decyzja.

      Usuń
  3. Jaka to musi być świetna książka! Mam nadzieję, że niedługo znajdzie się na mojej półce. I ta cudownaa okładka!
    Pozdrawiam / ksiazkiwpiekle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy

Layout by Yassmine